ZUPA a’la chińskie zupki, czyli nie do końca rosół – rosół kojarzy nam się z czystą zupą, odcedzoną z wszelakich resztek warzyw, ewentualnie z dodanymi celowo pokrojonymi marchewkami, no i dodatkiem cienkiego makaronu gotowanego osobo. Nasza dzisiejsza zupa nie ma więc z rosołem kompletnie nic wspólnego 😊
Bo część warzyw zmiksowałam z wywarem: podpieczoną cebulę – stąd brązowy kolor, i pora. Mięso z gotowania wywaru – wołowe i to obrane z części z kaczki (plus resztki z pieczonej kaczki, jeśli zostaną, ale nie zawsze będziemy piekli kaczkę dzień przed gotowaniem rosołu 👌 ) pokroiłam i położyłam na talerze. A dopełnieniem dania stał się charakterystyczny dla „chińskich zupek” makaron, przypominający (mnie osobiście) mocno pofalowane karbownicą włosy 😁 To właśnie ten dodatek sprawił, że moje córki były zachwycone tą „podróbką” chińskich zupek, nam „dorosłym” natomiast zostało usiłowanie zjedzenia tego z jako-taką godnością 🤣 Bo oczywiście makaron nie mógł zostać zgnieciony – liczyło się wyłącznie z nitkami w całości 🏆
Makaron „chiński” kupiłam w sieci ALDI jako „czteropak” – w opakowaniu są 4 porcje makaronu do złudzenia przypominające te porcje z „chińskich zupek”, tyle że nieco grubszego. Dlatego wymagał on kilku minut gotowania, ugotowałam go więc w zupie i od razu podałam 😊 Porcja po ugotowaniu jest spora, jedliśmy zupę w zwiększonej obsadzie – 5 osób, więc daliśmy radę 🎯
Oczywiście możemy użyć zwykłych nitek – będzie to miało wpływ na konsystencję i wygląd zupy. U nas chodziło o wygląd 😁 A smak przeszedł moje oczekiwania – był super ! Jak delikatna „chińska zupka”, tyle że bez niechcianych niezdrowych dodatków 😍
Ingredients
Instructions
- Cebulę kroimy w grube plastry, podsmażamy na maśle do zbrązowienia (nadaje to dodatkowego smaku – i zmienia kolor zupy). Dodajemy całe surowe mięso, selery i przyprawy (sól – płaska łyżka), zalewamy wodą (ok. 3 litry). Gotujemy na niewielkim ogniu minimum 2 godziny (ja gotowałam 3). W trakcie uzupełniamy wodę wrzątkiem.
- Wyjmujemy mięso, lekko studzimy i obieramy z kości, wołowinę kroimy najpierw na plastry, potem na „słupki”. Rozkładamy do talerzy.
- Z zupy wyjmujemy seler i liść laurowy oraz ziela angielskie. Blendujemy. Wrzucamy do zupy makaron i gotujemy wg przepisu na opakowaniu (ok. 6 minut), dodając sos z pieczenia kaczki i 2-3 łyżki sosu sojowego. Jeśli nie mamy sosu spod kaczki, można dać sosu sojowego nieco więcej – do smaku. I gotowe!
